ZAMIAST DOBORU NATURALNEGO

Zamiast więc doboru naturalnego jako motoru ewolucji, autorzy proponują stały napływ informacji genetycznej z kosmosu. Jak so­bie to wyobrażają? Zakładają, że jakaś inteligencja wyższa od na­szej postanowiła rozprzestrzenić życie w naszej galaktyce, to znaczy w systemach planetarnych, gdzie mogło istnieć 10″ różnego rodza­ju wariantów otoczenia. (Hoyle, jak widać, daje upust swoim skłonnościom do fantastyki). Wobec tego, że dla przedstawicieli ta­kiej inteligencji nie było możliwe rozpoznanie każdego środowiska w naszej galaktyce, siew życia przed miliardami lat nastąpił w ten sposób, że przede wszystkim komety, ale także meteoryty rozsiały cząstki życia, fragmenty informacji genetycznej w postaci bakterii, wirusów, wirionów, pojedynczych komórek po całej galaktyce.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *