WŚRÓD NAUKOWCÓW

Wśród naukowców krąży taka oto anegdota: po jakimś odczycie na temat budowy naszego systemu słonecznego do prelegenta pod­chodzi pewna starsza dama i powiada.Ja, panie profesorze, mam właściwszą teorię budowy systemu planetarnego. Bo, proszę pana, kula ziemska spoczywa na skorupie olbrzymiego żółwia. – Nie chcąc zrazić swojej rozmówczyni, profe­sor grzecznie pyta:Przepraszam panią, a na czym spoczywa żółw?Jak to? Na skorupie jeszcze większego żółwia. – Widząc zaś, że pan profesor jest nieco zirytowany tą odpowiedzią, starsza dama dodaje: – Mnie, panie profesorze, starczy żółwi do samego dołu…Anegdotę tę cytują autorzy Ewolucji z Kosmosu jako przykład kłopotów, które sprawić musi każdemu wszelka próba dotarcia do początków życia. Skoro odrzuca się hipotezę Oparina-Haldane’a zakładającą powstanie życia na Ziemi i przenosi się biogenezę w kosmos, obarczając odpowiedzialnością za nią jakąś wyższą inteli­gencję, nieuchronnie popada się w dylemat damy z żółwiami.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *