Crick przypomina, że wszelkie konsekwencje poglądu, iż czło­wiek jest istotą biologiczną, uznawane są dopiero od kilku dziesię­cioleci. Natomiast bardzo rzadko pod tym kątem ujmują swoje za­dania specjaliści w zakresie etyki bądź filozofii. Wczorajsze wierze­nia, które dla naszych przodków były autentyczną, niepodważalną prawdą, leżą w gruzach, a niektórzy myśliciele próbują z resztek ‚tych gruzów coś zbudować, choć naprawdę materiał do budowy…

Większość lu­dzi zachowuje swoje religijne przekonania, mimo że podważa je każde nowe odkrycie w zakresie wiedzy o otaczającym nas świecie. Naukę i jej teorie chowa się do szuflady i zamyka na klucz. Na co dzień dominują zupełnie inne poglądy. Zgadzając się bez specjalnych zastrzeżeń z tymi uwagami, warto by było zastanowić się, co jest przyczyną tego stanu rzeczy? Czy nie jest…

Współczesny uczony zdaniem Cricka ma dziwne uczucie, że żyje w innym świecie niż wszyscy. Wie dużo, to prawda, ale jest ciągle przekonany, że wie za mało i że wiele jest jeszcze do odkrycia; że musi, korzystając ze swego umysłu i swojej wyobraźni, dowiedzieć się wszystkiego. Jego poszukiwaniom i badaniom towarzyszy we­wnętrzny nakaz i dlatego nie może zgodzić się na nienaukowe…

Najciekawszym jednak zjawiskiem tej współczesnej cywilizacji jest to, że wielu ludzi jest niezwykle przywiązanych do resztek tych światopoglądów, natomiast większość współczesnych uczonych ża­dnego z nich nie podziela. Podstawą ich poglądów na życie są idee całkowicie odmienne: dokładne właściwości światła i materii oraz prawa, jakim one podlegają; wielkość i natura wszechświata; real­ność ewolucji i znaczenie doboru naturalnego; chemiczna podstawa życia, a…

Autenty­czne chemiczne narodziny życia są wydarzeniem niezwykle rzad­kim, nieuchwytnym, prawdopodobnie nie do powtórzenia, tym ba­rdziej że naukowe wysiłki, jakie się w tym celu podejmuje, są raczej skromne. „Ludzkość po pięciu czy dziesięciu tysiącach lat cywilizacji znaj­duje się w dziwnej sytuacji światopoglądowej. Kultura, w której zo­stała wychowana większość żyjących dzisiaj uczonych, oparta była na nawzajem się przenikających poglądach religijnych i filozoficz­nych. Do…

Jeśli życie tak dawno się narodziło i tak trudno powie­dzieć, jak powstało, a powstało być może przez przypadek, „to co nas to wszystko razem obchodzi? – zapytać może niejeden z czytel­ników” – powiada Crick.Otóż powinno to nas obchodzić dlatego chociażby, że gdyby uda­ło nam się w ciągu krótkiego czasu wytworzyć w laboratorium samopowielający się system, to znaczy życie, wywołałoby to…

Właściwie na tym można by zakończyć omawianie czy streszcza­nie tej tak ważnej książki, gdyby nie fakt, że jej autor uzupełnił ją rozdziałem, którego pominąć nie można, a w którym stara się odpo­wiedzieć na pytanie brzmiące tak jak tytuł tego podrozdziału.Myślę, że warto przytoczyć odpowiedź Cricka na to pytanie. Za­wiera ona pewne credo uczonego, wyrażające jego niepokój (a może i niemoc)…

Crick nie udziela na to pytanie wyraźnej odpowiedzi, zresztą do takiej odpowiedzi nie ma żadnych danych. Uczony amerykański powołuje się na różnych autorów, których po­glądy na tę kwestię są nader różnorodne. Crick j est oczywiście prze­konany, iż istnieje gdzieś w galaktyce cywilizacja istot superinteli- gentnych i że jej dziełem są kolonie porozrzucane na nadających się do życia i zamieszkania planetach….

Osobiście nie mogę stwierdzić, czy kiedykolwiek będziemy mogli z całą pewnoś­cią powiedzieć, jak powstało życie, ale myślę, że coraz bardziej bę­dzie się powiększał materiał dowodowy, na którego podstawie po­dobne ustalenia będą w przyszłości możliwe. I tylko przyszłość po­każe, czy nauka osiągnie taki poziom, abyśmy mogli mieć pewność, że na pytanie dotyczące pochodzenia życia znaleźliśmy właściwą ‚Odpowiedź. Teraz możemy powiedzieć tylko…

Są też, jak się czytelnicy przekonają, jed­nym z pośrednich argumentów Hoyle’a i Wickramansinghe’a. Po­wiada uczony amerykański: „O panspermii kierowanej można powiedzieć, że jest poważną teorią naukową nie w pełni jeszcze dopracowaną. Czy kiedykol­wiek nadejdzie jej czas? Tu trzeba być ostrożnym. Historia nauki poucza nas, jak łatwo można uznać, wychodząc nawet z poważnych przesłanek naukowych, że t o nigdy nie zostanie odkryte,…