Skoro zaś już na tej czy innej planecie życie zapuściło korzenie, przez mutacje następują zmiany w informacji genetycznej.Tworzy się więc krąg wymiany między systemem gwiezdnym (Słońcem, jego planetami, kometami) a kondensacją gazu między­gwiezdnego. Zdaniem autorów, którzy ten obieg szczegółowo cha­rakteryzują, materiał biologiczny dociera do gazu międzygwiezdne­go bądź szybko i bez przeszkód, bądź wolno w ciągu długiego czasu. Z naszego systemu słonecznego…

„Według naszego przekonania dotarcie żywych komórek albo zwykłych cząstek materiału genetycznego na Ziemię jest stałym procesem, który wpłynął na rozwój życia na naszej planecie”.Arrhenius uważał, że z różnych „światów” dociera na Ziemię kil­ka żywych zarodników rocznie. Autorzy Ewolucji z Kosmosu uwa­żają, że w tym czasie co najmniej 1020 bakterii, wirusów lub cząste­czek genetycznych dociera na naszą planetę.Dopływ ten odbywa się…

Dla cząsteczek RNA (ostatniego członu skompliko­wanego łańcucha reakcji chemicznych, w wyniku których DNA ko­duje polipeptyd) szanse przypadkowego powstania są jeszcze mniejsze, a nie zapominajmy, że istnieje około sześćdziesięciu róż­nych cząsteczek RNA…Obliczenie szans na to, aby cały mechanizm transkrypcji DNA na RNA powstał przypadkowo, jest niemożliwe. Ostatnio zajmowali się takimi obliczeniami uczeni japońscy – M. Kimura i S. Ohno.Jeśli się więc…

Nie można wreszcie zapominać, że w przyrodzie istnieje (dotych­czas znanych nam) około 2 tysięcy enzymów, czyli ową szansę 1 na 1020 należy pomnożyć przez 2000. Daje to więc w ostateczności szansę 1 na lO40000 na to, by cały znany nam system enzymatyczny powstał drogą przypadku. Jest to szansa tak mała, że aby się zreali­zowała, nie wystarczyłoby całego kosmosu do zamienienia…

Powiem krótko, że w tej działalności katalitycznej podstawową rolę odgry­wa ich powierzchnia, ukształtowana przez kolejność składających się na budowę enzymu aminokwasów w .strukturze polipeptydu. Około stu aminokwasów stwarza precyzyjną formę dla powierz­chni enzymu. Istnieje również aktywne centrum enzymu ułatwiają­ce jego działanie katalityczne. Jakie jest prawdopodobieństwo na to, by dwadzieścia aminokwasów spotykanych w świecie istot ży­wych przypadkowo ustawiło się w kolejności odpowiadającej…

„We wszystkich tych przykładach mamy do czynienia z jednym i tym samym zjawiskiem: z istnieniem w podłożu genetycznym za­programowanej informacji, której obecność nie da się wytłumaczyć obecnymi warunkami. Wygląda na to, że geny te pochodziły z ja­kiejś poprzedniej egzystencji”.Uczeni angielscy przytoczone przykłady wzmacniają jeszcze jed­nym dowodem. Wskazują oni, że istnieje w naturze żnacznie więcej ważnych cząstek biologicznych, które jeśli mamy…

W historii istnienia tych bakterii nigdy nie było ta­kich warunków, które pozwoliłyby przypadkowej mutacji, powo­dującej wyprodukowanie przez komórkę enzymów naprawiających szkody wynikłe z promieniowania rentgenowskiego, wziąć górę nad bakteriami pozbawionymi tej zdolności. Przykład ten przypomina to, co powiedziane było o drozofilach. Zarówno owady, jak i bakterie mogą przebywać w warunkach nie­zwykle trudnych, z którymi się nie zetknęły. W wypadku mikrobów byłoby…

W związku z tym spraw­dzono, czy konserwy mięsne i rybne można by sterylizować dużą da­wką promieni rentgenowskich. Ku przerażeniu bakteriologów oka­zało się, że nie ma sensu dokonywanie podobnego zabiegu, gdyż bakterie, których się obawiano, znakomicie wytrzymywały naj­większe dawki tego promieniowania.’! to dawki milion (!) razy prze­kraczające intensywność promieniowania, z którymi bakterie te kiedykolwiek w swej przeszłości miały okazję się zetknąć. Okazało…

Okazuje się, że hemoglobina, którą kodować mogłyby geny bakterii, nie jest identyczna z produkowaną przez strączkowe. Zachodzi zresztą pytanie, skąd się wzięły geny kodują­ce hemoglobinę w komórkach Rhizobiuml„Pojawienie się nieoczekiwanych genów w nieoczekiwanym miejscu – piszą Hoyle i Wickramansinghe – można wprawdzie wy­tłumaczyć tym, że zostały przeniesione z innego źródła, ale naty­chmiast rodzi się pytanie, skąd się pierwotnie wzięły w…

Albo rośliny te od pierwszej chwili mogły kodować swoją hemoglobinę, albo też materiał kodujący hemoglo­binę skądś otrzymały. Hoyle i Wickramansinghe przypominają o jeszcze jednej możli­wości pojawienia się hemoglobiny u strączkowych. Otóż barwnik ten otrzymano nie ze zwykłych komórek rośliny, ale z bulw korze­niowych, na których żyje bakteria o nazwie Rhizobium (asymiluje ona azot). Być może pod wpływem owych bakterii w DNA…